Razem wybudujmy szkołę w Afryce PDF Drukuj Email
Działalność - caritas


Razem wybudujmy szkołę w Afryce

Zwyczajem lat ubiegłych nasza szkoła przystępuje do akcji charytatywnej „Warto być bohaterem”, polegającej na pozyskiwaniu funduszy dla dzieci chorych i  niepełnosprawnych na ich leczenie, rehabilitację lub zakup sprzętu rehabilitacyjnego. W tym roku pragniemy również wesprzeć dzieci z dalekiego Czarnego Lądu. Organizatorem akcji jest Caritas Diecezji Toruńskiej.

Od poniedziałku, 20 listopada do wtorku  28 listopada wolontariusze Szkolnego Koła Caritas będą rozprowadzali cegiełki o wartości: 1zł, 2zł, 5zł, 10zł, 20zł i 30 zł. Zebrane fundusze zostaną przekazane w całości potrzebującym wsparcia.
Nasza szkoła za swoje zaangażowanie już kilkakrotnie otrzymywała CERTYFIKAT SZKOŁY BUDUJĄCEJ WRAŻLIWOŚĆ SPOŁECZNĄ. Wierzymy, że i tym razem nie zabraknie wśród nas ludzi o wielkim sercu i hojnych dłoniach. Z góry składamy serdeczne podziękowania.

Poniżej tekst przedstawiający sytuację w Afryce.

Głód w Afryce wygląda inaczej. Zapisany jest w oczach dzieci, które każdy kolejny dzień przeżywają dzięki miseczce fasoli. Na głodowe porcje pracują w upale lub ulewnym deszczu. Odskocznią jest nauka. Schronieni w cieniu drzew próbują czytać i liczyć. Często na własną rękę. Szkół tam praktycznie nie ma.

W tym roku dziesiąta odsłona akcji Warto być bohaterem przekroczy granice Polski i dotrze do świata, który my znamy głównie z telewizji. Trudy dzieciństwa, pracy i życia poznała tam jednak siostra Zygmunta, która pracuje z dziećmi w ramach misji w Burundi, w Afryce wschodniej. Nauczając o Bogu, przekazuje im też największe wartości ludzkie. Pokazuje, w jak prosty sposób można innemu człowiekowi przekazać dobro.

- Bohaterstwo ma wiele stron – podkreśla siostra Zygmunta. – Dajemy jego świadectwo każdego dnia, a w najmniejszych gestach poznajemy smak satysfakcji z naszych działań. W Polsce sytuacja dzieci się poprawiła, z akcją wychodzimy więc dalej, do najmłodszych, którzy potrzebują naszej pomocy na Czarnym Lądzie. Wspólnie możemy im dać szansę na edukację.

W Afryce szkół jest jak na lekarstwo. Na jednego nauczyciela przypada ponad setka dzieci. W Burundi, gdzie na misję wyjeżdża siostra zakonna, połowa z około dwunastomilionowego kraju to dzieci. I choć mają obowiązek nauki, nie ma miejsc, w których mogą ją pobierać.  Każdy dzień więc wychodzą wraz z rodzicami w góry, by na ich zboczach uprawiać pola. Z motyką w ręku i koszem na głowie spędzają tak po kilkanaście godzin. Gdy około godziny 16 zakończą swoje działania, mogą poszukać czegoś do jedzenia.

- Zapasów się tam nie robi, ponieważ albo zniszczy je słonce, albo zjedzą insekty – tłumaczy siostra. – Podstawą ich pożywienia jest fasola, którą nauczyli się uprawiać od misjonarzy. Znikome jej ilości spożywają raz dziennie, uprzednio gotując ją na palenisku. Jedzą rękoma. Każdy ma określony przydział. Piją wodę, którą przyniosą z odległego źródła. Przed zmierzchem zaś schować się muszą w chatach, aby uchronić się przed zwierzętami.

Tak wygląda ich dzień. A gdy ulewne deszcze zaleją pola lub uprawy zniszczy palące słońce, w domu panuje głód.

- Choroba głodowa dotyka najpierw dzieci, później dorosłych – tłumaczy siostra Zygmunta.

Misjonarze pomagają jak tylko mogą, jednak bez tych, którzy wspierają akcję z Polski, nie mogą wiele zdziałać. Siostra Zygmunta miała okazję zakładać pierwszą placówkę Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Praca ta dziś, po latach, daje owoce, zarówno w Afryce, jak i w Polsce.

- Pomagaliśmy dzieciom, które wymagały intensywnej opieki, były niedożywione, z obrzękami głodowymi – opisuje. – Stworzyłyśmy coś w postaci przedszkola. Maluchy dostawały kubek mleka, miseczkę fasoli, a po południu biegły do domu. Odżyły, a teraz nie chcą ustąpić miejsca młodszym. Chciałybyśmy więc stworzyć im kolejny „drugi dom” – tym razem szkołę.

Dzięki dużemu zaangażowaniu sióstr dzieci uczą się w trudnych warunkach. Jest jednak szansa na wybudowanie w Afryce szkoły z prawdziwego zdarzenia. A udać się to może dzięki współpracy z Polakami i polską młodzieżą.

- Zrobię wszystko, aby ta szkoła powstała – podkreśla siostra Zygmunta. – I choć nie mamy środków finansowych, kwestuję pod kościołami, aby uzbierać jakikolwiek grosz. Koszt takiej placówki to około 150-200 tysięcy euro. Zaniesiemy gorące serca Polaków na Czarny Ląd i tam będziemy przedłużeniem ich ramion. Bo warto być bohaterem, którym już dziś stać się może każdy z nas. Autor tekstu: Michał Ciechowski


 
 
Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.

Złote myśli

Dobrze jest budzić się z przekonaniem, że dzień , który się zaczyna, wniesie dużo dobrego do mojego życia.

Obecnie

Naszą witrynę przegląda teraz 97 gości 

Sonda

Z czego korzystasz najczęściej odrabiając zadanie domowe (proszę wybrać jedną odpowiedź)?
 

Imieniny

18 Czerwca 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą:
Efrem, Elżbieta,
Gerwazy, Leonia,
Marek, Marina, Paula
Do końca roku zostało 197 dni.

Licznik

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj62
mod_vvisit_counterWczoraj285
mod_vvisit_counterW tym tygodniu347
mod_vvisit_counterZeszłego tygodnia1967
mod_vvisit_counterW tym miesiącu4876
mod_vvisit_counterZeszłego miesiąca8540
mod_vvisit_counterIlość wejść566142

0 8
Twoje IP: 54.162.224.176
,
Today: Cze 18, 2018
order flagyl purchase clomid cheap buy amoxil online no prescription can you buy priligy in usa purchase glucophage